dodane przez @notzna, 10 lutego 2019 19:25
PUBLICYSTYKA

Czy ktokolwiek, z was czytelnicy, grał w Violet Fall? Trudno spotkać gracza, który o niej słyszał; to jedna z tych gier, które pojawiły się w sieci i bardzo szybko znikły. W wersji beta udostępniona była graczom pomiędzy rokiem 2013 a 2014. (Daty z Facebooka: 20 marca 2013 - "już niebawem start"; 2 kwietnia 2014 - "z przykrością zawiadamiamy…"). Trochę szkoda bo mimo ascetycznej scenerii i uzupełnianych na bieżąco niedoróbek błąkanie się po terenach postapokaliptycznej Warszawy czy Gdańska miało swój archaiczny urok. Brunatna płaszczyzna, na której gdzieniegdzie pojawiały się zabudowania; rzadka roślinność i śmiercionośne stwory… Łaziłeś z lewa w prawo szukając amunicji, broni czy czegokolwiek do przeżycia. Klasyka. :)

Mimo oparcia gry na fabule bardzo dobrej książki ("Fiolet" Magdaleny Kozak) nie udało się autorom zgromadzić większego grona graczy. Stronę na fejsie polubiło niecałych 270 osób. Jak można się domyślać koszty utrzymania przeważyły zyski i gra upadła.

Twórcy walczyli dzielnie. 13 lutego 2014 roku pojawił się na fejsbuku wpis inauguracyjny nowej strony - nowej wersji VF rozgrywającej ten sam scenariusz. Nosiła ona tytuł Violet Fall Tactics. Można ją było odszukać na serwerach www.kongregate.com. "Jest tam" do dzisiaj i choć próba dotarcia do strony gry nieodmiennie skutkuje komunikatem : "przepraszamy, nie udało sie odnaleść.." łatwo trafić na jej tytuł w spisie tamtejszych gier.

Graficznie, choć również skromnie, było już dużo lepiej. Zdecydowanie nie ten poziom jaki prezentowała pierwsza odsłona Wiedźmina ale gra miała potencjał. Tym większy, że akcja gry osadzona była nie w realiach świata gdzieś tam a w alternatywnej rzeczywistości naszych ziem. Nazwy miast, swojskie dzielnice, ulice które łatwo odszukać na mapie… Przy dobrym PR i kilku zmianach w grafice ludzie by się zjeżdzali ze świata by na miejscu pograć w miejska grę - rzeczywisty dodatek do znanej z virtuala scenerii.

Ale pomarzyć to można.

W kwietniu 2014 na stronie Violet Fall Tactics pojawił się komunikat: "Obecnie zmagamy się z pewnymi trudnościami jako firma". Niestety, trzymanie kciuków o które prosili twórcy nie pomogło i 9.10.2015 odpowiadającą za powstanie gry firmę Trinity Studio Sp z o,o. wykreślono z rejestru przedsiębiorców. Pozostało kilka wspomnień, filmowy trailer nakręcony w Wytwórni Filmów Kalina. I trochę smutku, że się nie dudało. Gierka się nie przebiła.

I tak to jest.

Dziesiątki dobrych pomysłów, miesiące pracy… Violet Fall nie wyróżnia się szczególnie z rzeszy innych gier próbujących zdobyć fanów i przegrywających z rzeczywistością. Czemu akurat ten tytuł wydaje mi się wart przypomnienia? Sentymenty. :) Nie znam drugiej takiej gry, której akcja rozgrywała by się u nas - nad Wisłą. Jeśli mi coś umknęło proszę o korektę, ale gry zazwyczaj prowadzą nas w krainy "za siedmioma górami". Jesli gdzieś bliżej to na ogół jest to Chicago czy Nowy York. Albo Rosja.

I na zakończenie wspomniany wyżej trailer w w reżyserii Tomasza Zasady. Kadry z plaży takie sobie, ale grafika postapokaliptycznej scenerii - genialna.