Witch Murderdodane przez Filip Bragczyk, 27 sierpnia 2018 21:55
PUBLICYSTYKA

Na wstępie: nie chodzi tutaj o gry free to play czy śmieciowe tytuły produkowane masowo za pomocą Unity. Mam na myśli produkcje AAA i porządne indie. Czy możliwe jest granie przez 365 dni nie wydając ani grosza? Przeprowadzone badania potwierdziają tę tezę. Zanim jednak przejdziemy do wyników, kilka słów o metodyce:

Założyłem, że przeciętny gracz gra około godziny dziennie, interesować go będą tylko popularne dobre i bardzo dobre tytuły, maksymalnie 10 letnie gry Jednocześnie nie ma wymagań co do gatunku - zagra we wszystko. Pominąłem tutaj darmowe tygodnie, weekendy i tym podobne akcje. Długość gry jest podana na podstawie danych z howlongtobeat.com. Dane na temat rozdawanych gier pobrałem z lowcygier.pl. Badanie obejmuje zakres od września 2017 do dzisiaj.

Tytuł (w kolejności od ostatnio rozdawanej) Szacunkowy czas przejścia w godzinach
For Honor 7
Orwell 5
Insurgency 12
Shadowrun Returns Deluxe 13
Layers Of Fear 4
Ziggurat 14
Xenonauts 40
12 is Better Than 6 6
Whispering Willows 3
Flame in the Flood 14
GRID 25
F1 2015 18
Mini Ninjas 11
Wiedźmin I 46
Eador. Masters of the Broken World 106
Crusader Kings II 150
Furi 7
Spec Ops: The Line 7
The Darkness II 8
Kolekcja Amnesia 14
Dungeons 2 17
Dead Space 13
Watch Dogs 33
AC: Black Flag 40
Company Of Heroes 2 21
Homefront 6
The Bureau: XCOM Declassified 14
Brutal Legend 13
Killer is Dead – Nightmare Edition 10
Starcraft II: Wings Of Liberty 21
Outlast + dodatek 9
Monaco: What’s Yours Is Mine 16

Łącznie mamy 32 tytuły o łącznej długości 723 godzin. Wynik ten pozwala więc na darmowe granie przez 2 razy więcej czasu niż założyliśmy we wstępie. Jednakże jest to w dużej mierze zasługa dwóch tytułów: Eador i Crusader Kings II. Po usunięciu ich wciąż pozostaje liczba 467 godzin, co dalej przekracza założoną liczbę 365 godzin.

Odrzućmy jednak typowe gry indie z racji tego, że nie każdemu przypasują do gustu. Nasza lista prezentować się wtedy będzie następująco:

Tytuł (w kolejności od ostatnio rozdawanej) Szacunkowy czas przejścia w godzinach
For Honor 7
Orwell 5
Insurgency 12
Shadowrun Returns Deluxe 13
Xenonauts 40
GRID 25
F1 2015 18
Mini Ninjas 11
Wiedźmin I 46
Spec Ops: The Line 7
The Darkness II 8
Kolekcja Amnesia 14
Dungeons 2 17
Dead Space 13
Watch Dogs 33
AC: Black Flag 40
Company Of Heroes 2 21
Homefront 6
The Bureau: XCOM Declassified 14
Brutal Legend 13
Killer is Dead – Nightmare Edition 10
Starcraft II: Wings Of Liberty 21
Outlast + dodatek 9

Po usunięciu kilku gier indie czas gry skurczył się do 403 godzin. Wciąż nieźle. Spróbujmy jednak całkowicie wyrzucić produkcje niezależne zostawiając tylko większe tytuły.

Tytuł (w kolejności od ostatnio rozdawanej) Szacunkowy czas przejścia w godzinach
For Honor 7
Shadowrun Returns Deluxe 13
GRID 25
F1 2015 18
Mini Ninjas 11
Wiedźmin I 46
Spec Ops: The Line 7
The Darkness II 8
Dungeons 2 17
Dead Space 13
Watch Dogs 33
AC: Black Flag 40
Company Of Heroes 2 21
Homefront 6
The Bureau: XCOM Declassified 14
Brutal Legend 13
Starcraft II: Wings Of Liberty 21
Outlast + dodatek 9

Po tym zabiegu pozostały dwie gry co do których się wachałem. Dungeons 2 i Outlast. Pozostawiłem je dlatego, że rozgrywka w Dungeons jest przystosowana do casualowego odbiorcy, a nad Outlast pracowali ludzie znani z produkcji takich jak Prince of Persia. Ostatecznie po takim zabiegu, łączny czas gry wynosi 322 godziny, nieco zbyt mało w stosunku do założenia. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że pozostało jedynie 18 gier z 32 które brały udział w badaniu.

Dobrze, to są suche fakty, ale przydałoby się je jakoś skomentować. Ogólnie ostatni rok jest bardzo dobry dla graczy. Wydawcy wypuścili naprawdę masę swoich gier całkowicie za darmo. Dodajmy do tego akcje czasowe i bundle (o których będzie osobny arytykuł), a okaże się, że można dobrze się bawić za kilkadziesiat złotych rocznie.

Granie za darmo jest możliwe pod kilkoma warunkami:

  • Nie jesteśmy wybredni, zaprezentowane tutaj gry zawierały zarówno FPSy i RPG, jak i hardkorowe strategie i wyścigówki. Osobiście wolę nieco bardziej casualowe pozycje.
  • Musimy polować na okazje. Akcje rozdawnicze trwają zazwyczaj dzień-dwa. Musimy więc praktycznie non stop śledzić strony promocyjne aby nie przegapić okazji na darmowy tytuł.
  • Gramy w kilkuletnie gry. Nie spodziewajmy się nowości. Rozdawane są te gry które już się nie sprzedają i służyć mają promocji nowej części czy reklamie studia lub sklepu. Z drugiej strony nie musimy miec mocnego komputera więc jest to dobra metoda dla osób z małym budżetem które mimo wszystko nie chcą piracić.
  • Dobrze jeśli lubimy multi. Kilka tytułów które wymieniłem mają rozbudowany tryb multiplayer lub jest on ich esencją - Insurgency, Starcraft. Sieciowe rozgrywki mogą przykuć nas do komputera na długie godziny czego nie uwzględniłem w badaniu.
  • Gramy mało, przyjęta godzina dziennie to w zasadzie niewiele, jeśli ktoś jest zapalonym graczem, będzie to 2-3 godziny (pytanie jednak co z innym życiem?)

Jak widać są plusy dodatnie i plusy ujemne grania za darmo. Dla większości będzie to stanowiło dodatek do diety, ale właściwie to nie ma przeciwskazań aby stanowiło główne źródło rozrywki. Osobiście już od dwóch lat praktycznie nie kupuje gier. Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałem tytuł na premierę. Owszem są dzieła w które chętnie bym zagrał, ale wtedy przypominam sobie o tak zwanej kupce wstydu którą obiecałem sobie opróżnić nim wydam pieniądze na kolejne gry. Ostatecznie w wyniku braku czasu i akcji rozdawania (bo przecież jak dają to trzeba brać) sukcesywnie się powiększa.

Gier coraz więcej, czasu coraz mniej, a wydawcy chyba niedługo będą musieli nam płacić żebyśmy grali w ich gry (jak ma to miejsce np. w Steemnova ;) )