dodane przez Filip Bragczyk, 14 lutego 2019 23:25
RECENZJE

Dziś są Walentynki, ale spędzam je samotnie. Nie chodzi o to, że nie mam dziewczyny, bo mam, ale o to, że mam plany. Mam rakietę do odpalenia. Niektórzy mówią, że jeśli prowadzi się kosmiczne przedsiębiorstwo, to nie ma czasu na miłośc, ale to nie prawda. Wystarczy tylko wiedzieć, kiedy jest pora na randkę, a kiedy trzeba wystartować Falcona. Na tym polega odpowiedzialność. Moja była dziewczyna nie była odpowiedzialna.

EarthX to niewielka produkcja polskiego developera Denisa Szwarca. Wcielamy się w niej w szefa przesiębiorstwa kosmicznego, a naszym celem jest opracowywanie i testowanie rakiet kosmicznych. Gra jest silnie wzorowana na działalności firmy SpaceX, a my mamy okazję wypracować rozwiązania podobne do tych użytych w Falconach (na przykład moduły wielokrotnego użytku). Musimy przy tym dbać o ekonomię i odpowiednio zarządzać funduszami. Budujemy fabryki, laboratoria, magazyny i zatrudniamy pracowników. Musimy stale ulepszać nasze rakiety i ścigać się z czasem, by nie tylko pokryć wydatki, ale jeszcze zarobić na każdej misji.

Zrzut ekranu 2019-02-13 21.27.32.png

EarthX została wykonana w technice low poly. Częstym problemem początkujących developerów jest wrzucenie jak największej liczby obiektów na zasadzie "jakoś to będzie". Tutaj nie popełniono tego błędu i postawiono głównie na czytelność rozgrywki. Wyszło bardzo dobrze. Proste modele samolotów, lasów, pustyń tworzą tło dla mięska czyli startów rakiet. A start rakiety nie jest taki prosty. Musimy najpierw zbudować fabrykę, opracować odpowiednie technologie i wyprodukować komponenty. Trwa to sporo czasu, tym więcej, im bardziej skomplikowany jest projekt, no i niemało kosztuje. Finałem jest oczywiście wystrzelenie - w moim przypadku rakiety typu STEEM w stronę Księżyca.

Zrzut ekranu 2019-02-13 21.43.29.png

Obecnie projekt jest w bardzo wczesnym stadium, ale pozwolił mi na około 40 minut zabawy. Wysłałem kilka rakiet i opracowałem system lądowania na barce. Na duży plus zasługuje wysoki poziom dopracowania gry; prawie nie uświadczyłem błędów, co biorąc pod uwagę, że developer ma zaledwie 17 lat, jest osiągnięciem. O ile nie jestem fanem SpaceX, tak gra mi się podoba i na pewno jeszcze o niej napiszę przy okazji kolejnych aktualizacji. Nie jest to jeszcze produkt, który poleciłbym kupić, ale projekt idzie w bardzo dobrą stronę i wiążę z EarthX pewne nadzieje.

I oczywiście na zakończenie pytanie konkursowe. Gdybyście mieli zabrać na Marsa 1 rzecz (poza niezbędnymi do przetrwania tam) to co to by było? Najciekawszą odpowiedź nagrodzimy grą: EarthX na platformie itch.io.

Grę kupicie tutaj w cenie 4.49$